13 STYCZNIA 2020

Oskar Kwiatkowski na podium Pucharu Świata

Oskar Kwiatkowski już przygotowuje się w Bad Gastein z resztą kadry do kolejnych zawodów Pucharu Świata, ale w rozmowie z nami wspomniał o największym sukcesie w tym sezonie. W sobotę stanął bowiem na podium zawodów PŚ w Scoul w slalomie gigancie równoległym.
 
Po kwalifikacjach zakopiańczyk zajmował 11. miejsce. - Trasa była mocno oblodzona. Szczególnie dało się to odczuć w pierwszym przejeździe. W drugim ledwie utrzymałem się na trasie. To spowodowało, że zająłem dopiero 11. miejsce. Stwierdziłem jednak, że nie ma to żadnego znaczenia, bo najważniejszy był awans do fazy finałowej. W niej wszystko się może wydarzyć - mówił Kwiatkowski.
 
I tak rzeczywiście było. 23-latek dotarł aż do małego finału, w którym uzyskał... identyczny czas, co Szwajcar Dario Cavezielem. Nasz zawodnik skorzystał jednak na zmianie przepisów i razem z rywalem został sklasyfikowany na trzeciej pozycji. - Wszystko dlatego, że zmieniono przepisy. W poprzednich latach w przypadku takiej sytuacji o wyższym miejscu w finalnej klasyfikacji decydowało miejsce z kwalifikacji. Też, kto zajął wyższą lokatę, wygrywał. Teraz nie ma to znaczenia. Decyduje po prostu czas przejazdu, a ten w tym wypadku był taki sam dla nas obu - tłumaczył snowboardzista naszej kadry.
 
To kolejny udany start Kwiatkowskiego w tym sezonie, który zaczyna jeździć bardzo równo. - To mnie cieszy, bo szybka i równa jazda, były planem na ten sezon. To, co sobie założyłem, udaje się więc realizować. Jestem bardzo zadowolony - przyznał.
 
Na 35. pozycji zawody ukończył Michał Nowaczyk. Bardzo dobrze w Scoul radziła sobie także Aleksandra Król. Nasza zawodniczka była ósma, potwierdzając po raz kolejny przynależność do światowej czołówki. Weronika Biela była 24., a tuż za nią uplasowała się Aleksandra Michalik.

Źródło: Anna Karczewska / PZN