1 MARCA 2026

Aleksandra Król-Walas piąta na Jaworzynie Krynickiej. PŚ w Krynicy przeszedł do historii

W niedzielę elita snowboardzistek i snowboardzistów alpejskich rywalizowała w Krynicy-Zdroju w kolejnych zawodach w slalomie gigancie równoległym (PGS). Wśród kobiet najlepsza okazała się Austriaczka Sabine Payer. W rywalizacji mężczyzn triumfował Włoch Maurizio Bormolini. Reprezentantom Polski udało się dziś wywalczyć miejsce w czołowej ósemce – Aleksandra Król-Walas zajęła wysoką, 5. lokatę.

DRAMATURGIA DO OSTATNIEJ TYCZKI

Weekend ze snowboardem alpejskim na najwyższym światowym poziomie w Krynicy-Zdroju był pełen dramaturgii. Rywalizacja w slalomie gigancie równoległym pomiędzy światową czołówką była niezwykle zacięta i toczyła się w słońcu na twardej trasie nr 2A. Choć sobotnie zmagania kobiet zdominowała Japonka Tsubaki Miki, to w niedzielę musiała uznać wyższość rywalek, kończąc zmagania na 9. pozycji. Sytuację wykorzystała Sabine Payer, która zwyciężyła w niedzielnym wielkim finale z Włoszką Lucii Dalmasso.

W rywalizacji mężczyzn niedziela należała do Maurizio Bormoliniego. Włoch, który wygrał również sobotnie zawody, potwierdził swoją absolutną dominację w Krynicy, pokonując w niedzielnym finale Niemca Stefana Baumeistera.

TENDENCJA WZROSTOWA ALEKSANDRY KRÓL-WALAS

Najlepsza polska snowboardzistka, Aleksandra Król-Walas, z każdym dniem poprawiała swoje wyniki. Po 10. miejscu w sobotę, niedzielne zmagania zakończyła na świetnym, 5. miejscu, odpadając dopiero w ćwierćfinale po niezwykle wyrównanym biegu.

Tendencja jest wyraźnie wzrostowa – z dnia na dzień osiągam coraz lepsze wyniki, a z roku na rok poprawiam swoje rezultaty tutaj, w Krynicy, podczas zawodów Pucharu Świata. Dziś zajęłam piąte miejsce, wczoraj dziesiąte. Marzyłam o podium – chciałam stanąć na nim z córką i zdobyć dla niej tego białego misia, który bardzo jej się spodobał. Szkoda, bo po raz kolejny zabrakło naprawdę niewiele – dosłownie ułamków sekundy. Chciałabym być w pełni zdrowa, bo niestety znowu zawiodło mnie zdrowie. Rok temu również byłam chora, teraz sytuacja się powtórzyła. Mam nadzieję, że za rok przyjadę tu w dobrej formie i znów będę mogła powalczyć o miejsce na podium – podsumowała swoje występy na Jaworzynie Krynickiej Król-Walas.

Pozostałe reprezentantki Polski w niedzielę zajęły dalsze miejsca: Olimpia Kwiatkowska (17.), Maria Bukowska-Chyc (24.), Weronika Dawidek (25.) oraz Olga Kaciczak (29.).

WŁOSKI TRIUMF NA JAWORZYNIE

W kategorii mężczyzn Maurizio Bormolini nie dał szans rywalom, wywożąc z Polski komplet punktów za oba dni startowe. W niedzielnym małym finale o trzecie miejsce Szwajcar Dario Caviezel pokonał mistrza olimpijskiego z Cortiny Benjamina Karla z Austrii.

Najlepiej z Polaków spisał się Michał Nowaczyk, który w niedzielę zajął 28. miejsce. Pozostali nasi reprezentanci, w tym Maciej Mikołajczyk (40.) i Jakub Luboński (41.), zakończyli udział na etapie kwalifikacji. Oskar Kwiatkowski został w niedzielę zdyskwalifikowany.