Nowa obrotowa kamera
Wisła - skocznia narciarska Malinka


Kliknij i oglądaj - Kamery on-line

Styczeń 2020
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
01 02 03 04 05
06 07 08 09 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
Wszystkie wydarzenia...

Następne zawody

W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi informacjami.

SMS Szczyrk podsumował sezon zimowy 2013/2014

Szukaj w serwisie

PZN  »  Skoki  »  Aktualności

Aktualności

Austriacy triumfują w Wiśle! Polacy na podium

23-11-2019
W sobotę na Skoczni im. Adama Małysza w Wiśle-Malince rozegrane zostały pierwsze w sezonie zimowym 2019/2020 zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich. W konkursie drużynowym bezkonkurencyjni byli reprezentanci Austrii, którzy o ponad 20 punktów pokonali ekipę z Norwegii. Na najniższym stopniu podium stanęli natomiast Polacy.

To już trzeci raz, kiedy inauguracja sezonu zimowego odbywa się w Wiśle. Jak co roku na wiślańskim obiekcie panowała wspaniała atmosfera, a licznie zgromadzeni polscy kibice wspaniale dopingowali wszystkich zawodników.

Na starcie sobotniej "drużynówki" zobaczyliśmy 10 reprezentacji, a tego wieczoru najlepsi okazali się Austriacy, którzy w pięknym stylu zwyciężyli w inaugurujących sezon zawodach drużynowych w Wiśle. Pierwsze miejsce dla podopiecznych Andreasa Feldera wywalczyli: Philipp Aschenwald (121 i 133 m), Daniel Huber (125 i 134 m), Jan Hoerl (130 i 114 m) oraz Stefan Kraft (127,5 i 125 m). - To był świetny konkurs dla mojej drużyny. Wszyscy oddaliśmy całkiem dobre skoki i ostateczny wynik jest dla nas niesamowity. Uważam, że to jest bardzo dobry początek sezonu dla nas - mówi z uśmiechem na twarzy Daniel Huber. - Sezon dopiero się rozpoczął i nie skakaliśmy jeszcze w konkursie indywidualnym, więc ciężko jest powiedzieć, kto będzie najlepiej skakał w tym sezonie w naszej drużynie. Wszyscy jesteśmy w całkiem dobrej formie, co udowodniliśmy podczas piątkowych i sobotnich skoków. Gdybym miał jednak wytypować jedno nazwisko i powiedzieć, kto był najlepszy, byłby to Stefan Kraft - dodaje Austriak. - Nie widzę różnicy między sztucznym a naturalnym śniegiem. Mogę jednak powiedzieć, że wszyscy zawodnicy mieli problem z lądowaniem i praktycznie żaden ze skoczków nie zaprezentował dobrego telemarku. Pogoda o tej porze roku jest jaka jest i musimy się z nią pogodzić. Podczas dzisiejszego konkursu widzieliśmy jednak, że możliwe jest oddanie dobrych i dalekich skoków, nawet jeśli lądowanie nie było perfekcyjne. Generalnie jestem jednak zadowolony, że inauguracja sezonu odbywa się w Wiśle z powodu atmosfery, jaka panuje na skoczni - podkreśla Daniel Huber.

Na drugim stopniu podium stanęli Norwegowie, którzy skakali w składzie: Daniel Andre Tande (123 i 128,5 m), Thomas Aasen Markeng (120 i 118,5 m), Marius Lindvik (121 i 128 m) oraz Robert Johansson (129 i 130,5 m). - To był na pewno ciekawy konkurs dla kibiców, co chwilę następowały jakieś zmiany. Jeśli chodzi o mnie, jestem bardzo zadowolony z wyniku mojej drużyny i z tego, że stanęliśmy na podium - opowiada Daniel Andre Tande. - Tak jak powiedział Daniel Huber, nie odbył się jeszcze żaden konkurs indywidualny, więc ciężko jest powiedzieć, kto będzie najlepszy w naszej drużynie w tym sezonie. Najlepsze skoki w dzisiejszym konkursie oddał Robert Johansson. Ale mamy również innych dobrych zawodników i wszyscy ciężko pracujemy podczas treningów, więc jeszcze zobaczymy - dodaje. - Oczywiście, że jest różnica między sztucznym a naturalnym śniegiem. Jednak w tym momencie na świecie nie ma skoczni, na której można znaleźć naturalny śnieg - podkreśla Norweg.

W czołowej trójce konkursu znaleźli się również biało-czerwoni. Dla naszej reprezentacji miejsce na podium wywalczyli: Piotr Żyła (131 i 117 m), Jakub Wolny (123,5 i 119 m), Kamil Stoch (125,5 i 118 m) i Dawid Kubacki (126,5 i 120,5 m). - Wszyscy daliśmy dzisiaj z siebie wszystko, walczyliśmy do końca i pozwoliło nam to na zajęcie trzeciego miejsca - zaznacza Jakub Wolny. - To był pierwszy konkurs tej zimy i myślę, że tych emocji było sporo, ale to były pozytywne emocje. Walczyliśmy wszyscy i na tyle było nas stać tego dnia. Z tego co wiem, to w drugiej serii nam nie do końca sprzyjało szczęście z tymi warunkami, ale czasami tak w tym sporcie bywa. Nie zawsze dobre skoki są dalekie, bo wiaterek czasami nie pomaga. Myślę, że możemy być zadowoleni przede wszystkim z tego, że te skoki były dużo lepsze niż te w kwalifikacjach i były bardziej zbliżone do tych prób, które pokazywaliśmy dwa tygodnie temu na treningach. Takie było tak naprawdę zadanie na dzień dzisiejszy, żeby te skoki wróciły do normy i żeby na spokojnie podejść do zawodów - dodaje Dawid Kubacki.

W niedzielę na Skoczni im. Adama Małysza w Wiśle-malince rozegrane zostaną zawody indywidualne. Początek konkursu zaplanowano na godzinę 11:30.

Źródło: Anna Karczewska / PZN
Najnowsze aktualności:

Twój komentarz:
Maksymalnie 1000 znaków.
wstecz


Realizacja Ideo
CMS Powered by Edito

Strona główna  |  Mapa serwisu  |  Kontakt
Copyright © 2016 Polski Związek Narciarski (Polish Ski Federation). All rights reserved.