Nowa obrotowa kamera
Wisła - skocznia narciarska Malinka


Kliknij i oglądaj - Kamery on-line

Wrzesień 2019
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
01
02 03 04 05 06 07 08
09 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30
Wszystkie wydarzenia...

Następne zawody

W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi informacjami.

Spotkanie przedstawicieli PM-International ze skoczkami narciarskimi

Szukaj w serwisie

PZN  »  Skoki  »  Aktualności

Aktualności



Operacja zima rozpoczęta

28-05-2019
Wszystkie kadry polskich skoczków przebywają na zgrupowaniu w Szczyrku. Zawodnicy kadry A pierwsze skoki oddali w ubiegłym tygodniu. To był czas na tak zwane złapanie czucia i dopasowanie sprzętu. Dzięki temu teraz mogli spokojnie rozpocząć zgrupowanie, na którym skupiają się już tylko na właściwej pracy.


- Odpocząłem po sezonie. Odbudowałem głowę i z nowymi siłami wróciłem do treningów. Nie mogłem się doczekać tych pierwszych skoków. Tym bardziej, że dokonałem pewnych zmian i wygląda na to, że są już pierwsze efekty - cieszył się Kamil Stoch.

Naszego najlepszego zawodnika czeka sporo pracy przy pozycji dojazdowej. W ubiegłym sezonie był on dużo wolniejszy od rywali na rozbiegu. Teraz ma zmniejszyć tę różnicę, a to powinno się przełożyć na jeszcze dłuższe skoki. To zresztą będzie zadania całej kadry. - Porównywałem prędkości najazdowe zawodników w ostatnich latach i przyglądałem się ich pozycji dojazdowej. Każdego szczegółowo przeanalizowałem. Tak trzeba było, bo tutaj była największa rezerwa o każdego z zawodników. Już zresztą widać pierwsze efekty - cieszył się czeski trener Michal Doleżal, który zastąpił na tym stanowisku Stefana Horngachera.

Na razie nasi skoczkowie nie szaleją z odległościami. Każdy ma do poprawy inne detale. I to właśnie na nich skupiają się w tej chwili. - Jestem zadowolony po pierwszych skokach. One są zazwyczaj po to, żeby przypomnieć sobie czucie. Nikt raczej nie skupia się nad tym, by łupać po samym dole. Jeszcze pojawiają się gorsze skoki, ale takie są właśnie początki. Teraz mamy czas, żeby pracować nad detalami i to robimy - przyznał Dawid Kubacki.

- Skakanie nadal mnie cieszy, dlatego chętnie wróciłem na skocznię. Dla mnie praca na niej to wielka przyjemność. System skakania jest podobny tego, co było przez ostatnie lata. Można zatem powiedzieć, że jest kontynuacja tego, co robiliśmy do tej pory. Jestem zadowolony ze swoich pierwszych skoków latem. To były dobre próby i - co najważniejsze - mam rezerwy - dodał Piotr Żyła.

Po ostatnim słabym sezonie wiele do udowodnienia mają Maciej Kot i Stefan Hula. U obu widać sporą mobilizację, choć ten ostatni zaczął się powoli rozkręcać na skoczni. - Nie było parcia na skoki, ale wraz z każdym kolejnym treningiem nabieram coraz większej radości i czuję się coraz lepiej. Powoli zaczynam łapać pewność siebie i liczę na to, że wrócę jeszcze do skakania na wysokim poziomie. Najważniejsze, by sobie to wszystko dobrze poukładać w głowie - przekonywał Hula.

Powrotu na skocznię nie mógł się doczekać Jakub Wolny: - Cieszę się z powrotu na skocznię, bo znowu robię to, co sprawia mi wielką radość. Złapałem dobre czucie i to jest ważne, że udało się to zrobić tak szybko. Teraz skupiam się nad pracą nad prędkościami najazdowymi.

Z pierwszych prób na igelicie zadowolony był Doleżal: - Zaczęły działać pierwsze zmiany, jakie wprowadziliśmy. Przed najbliższym sezonem szczególnie skupiamy się na pracy nad prędkością najazdową.
Źródło: PZN
Najnowsze aktualności:

Twój komentarz:
Maksymalnie 1000 znaków.
wstecz


Realizacja Ideo
CMS Powered by Edito

Strona główna  |  Mapa serwisu  |  Kontakt
Copyright © 2016 Polski Związek Narciarski (Polish Ski Federation). All rights reserved.