Nowa obrotowa kamera
Wisła - skocznia narciarska Malinka
Kliknij i oglądaj - Kamery on-line
Luty 2017
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | ||
| 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 |
Następne zawody
W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi informacjami.
Szukaj w serwisie
Aktualności
Kadrowicze podsumowują zawody COC w Zakopanem
02-02-2015
Zawody Pucharu Kontynentalnego w Zakopanem były udane dla naszych reprezentantów, jednak polscy skoczkowie nie ukrywają, że liczyli na nieco lepsze lokaty, ponieważ stać ich było na walkę o miejsca na podium. Bartłomiej Kłusek dwukrotnie zajmował miejsca w czołowej „10”, Stefan Hula w niedzielę zajął siódmą pozycję, natomiast Krzysztof Miętus dwukrotnie punktował w zakopiańskich konkursach. Nasi kadrowicze podsumowują zawody w Zakopanem i oceniają swoją obecną dyspozycję.
Dwukrotnie dziewiąte miejsce w zawodach Pucharu Kontynentalnego zajmował Bartłomiej Kłusek, jednak ze swoich niedzielnych skoków nasz reprezentant nie jest do końca zadowolony. – W sumie można powiedzieć, że skoki były w porządku, tylko tam w tym drugim skoku troszkę przypóźniłem na progu i już się nie udało tak odlecieć, więc mogę powiedzieć, że tak średnio jestem zadowolony – przyznaje Bartłomiej Kłusek. – Dzisiaj były super warunki w ogóle praktycznie nie wiało, dlatego fajnie po prostu się skakało – dodaje. Pozytywnie natomiast nasz reprezentant ocenia swoją obecną dyspozycję. – Skacze mi się w sumie całkiem dobrze, ale cały czas pojawiają się jakieś błędy, które trzeba korygować, także jest nad czym jeszcze pracować. Ale mimo tych błędów wszystko idzie ku dobremu – stwierdza podopieczny Macieja Maciusiaka. Bartłomiej Kłusek na drugą część sezonu stawia sobie wysokie cele. – Myślę, że spokojnie stać mnie na regularne punktowanie w „10”, a nawet o wyższe pozycje. Wiem, że stać mnie nawet na podium, ale muszę po prostu skakać swoje, bo takie myślenie właśnie i napalanie się na wynik nic nie daje – tłumaczy skoczek z Buczkowic.
Do wspólnego treningu z Kadrą B powrócił Jakub Wolny, z którego wszyscy bardzo się cieszymy. – Trochę stęskniliśmy się za Kubą, także cieszymy się, że wraca. Co prawda dopiero zaczął trenować razem z nami po tej kontuzji i był na takim pierwszym krótkim obozie razem z nami, ale fajnie, że w końcu do nas powrócił – mówi z uśmiechem na twarzy Bartłomiej Kłusek.
Swoją pozycję w stosunku do pierwszego konkursu poprawił natomiast Krzysztof Miętus, który ukończył niedzielna rywalizację na 18. miejscu. – Mogę powiedzieć, że ten konkurs trochę taki na plus, ponieważ te skoki były już takie lepsze, zwłaszcza ten ostatni był taki najlepszy – ocenia swój występ Krzysztof Miętus. – Z tego skoku z pierwszej serii nie byłem do końca zadowolony, ale ważne, że potrafiłem się zmobilizować na druga serię i się poprawić – dodaje. W sobotę Krzysztof Miętus narzekał na problemy zdrowotne, ale zapewnia, że w niedzielę czuł się już lepiej. – Dzisiaj czuję się już lepiej. Jeszcze rano bolała mnie głowa, ale w trakcie konkursu było już dobrze. Wczoraj nie wiem co to było, po prostu miałem dreszcze i strasznie bolał mnie brzuch, w ogóle nie miałem nawet humoru na skoczni, nie mówiąc już tutaj o skakaniu – tłumaczy skoczek z Zakopanego. – Właśnie to aż było dziwne, że ja nie miałem humoru, ale czasami tak jest – dodaje. Pozytywnie natomiast Krzysztof Miętus ocenia swoją obecną dyspozycję. – Jest coraz lepiej, może nawet nie tyle po wynikach to widać, jak po skokach. Już nie ma takiej różnicy jak była jeszcze w lecie czy na początku zimy. Na pewno idzie to wszystko w dobrym kierunku i tego muszę się trzymać, żeby nie chcieć za szybko, bo wiadomo, że już by się chciało być wśród najlepszych, ale powolutku do tego dojdziemy – podsumowuje 23-latek.
Bardzo dobre skoki przez cały weekend oddawał natomiast Stefan Hula. – Pod względem skoków całkiem dobrze ocenię ten weekend, ale wczoraj czułem duży niedosyt, bo oddałem naprawdę fajne skoki, a niestety zająłem dopiero 16. miejsce. Co przyznam, że trochę bolało, bo ten przelicznik nie był do końca sprawiedliwy – wyjaśnia Stefan Hula. – Zostało mi odjętych dużo punktów, a tak naprawdę ten wiatr był tylko na buli. Jednak na zawodach Pucharu Kontynentalnego są tylko trzy albo cztery punkty pomiaru wiatru i to nie jest do końca sprawiedliwe i zadziało to wczoraj bardzo na moją niekorzyść – dodaje. – Z tymi skokami odległościowo powinienem wygrać, a byłem dopiero 16. – ocenia nasz zawodnik. – W niedzielę te skoki też były fajne i bardzo niedużo zabrakło do podium, więc myślę, że całkiem pozytywnie mogę ocenić ten konkurs – przyznaje Stefan Hula. Mimo wszystko nasz reprezentant uważa, że stać go na znacznie lepsze skoki niż te, które prezentował w Zakopanem. – Wiem, że potrafię skakać zdecydowanie lepiej, bo jest jeszcze trochę rzeczy do poprawienia, także drzemią jeszcze jakieś rezerwy. Wierę, że jak poprawię pewne elementy, to na pewno uzyskam w każdym skoku te kilka metrów więcej – tłumaczy podopieczny Macieja Maciusiaka. – Moja dyspozycja jest stabilna i już w Pucharze Kontynentalnym w Planicy było całkiem nieźle. Tutaj poza tym wczorajszym dniem też było dobrze, tzn. dyspozycja była ok, tylko wynik nie do końca taki, jaki powinien być, a dzisiaj znowu miejsce w „10” także to cieszy – przyznaje Stefan Hula. Nasz reprezentant zapewnia, że stać go na znacznie lepsze skoki i miejsca niż tylko pozycje w czołowej „10”. – Będę walczył na pewno o więcej, niż tylko miejsce w „10”, bo miejsce w „10” jest fajne, ale stać mnie na znacznie wyższe lokaty, także tylko dobre skoki, troszkę szczęścia i będzie na pewno lepiej – podsumowuje.
Dwukrotnie dziewiąte miejsce w zawodach Pucharu Kontynentalnego zajmował Bartłomiej Kłusek, jednak ze swoich niedzielnych skoków nasz reprezentant nie jest do końca zadowolony. – W sumie można powiedzieć, że skoki były w porządku, tylko tam w tym drugim skoku troszkę przypóźniłem na progu i już się nie udało tak odlecieć, więc mogę powiedzieć, że tak średnio jestem zadowolony – przyznaje Bartłomiej Kłusek. – Dzisiaj były super warunki w ogóle praktycznie nie wiało, dlatego fajnie po prostu się skakało – dodaje. Pozytywnie natomiast nasz reprezentant ocenia swoją obecną dyspozycję. – Skacze mi się w sumie całkiem dobrze, ale cały czas pojawiają się jakieś błędy, które trzeba korygować, także jest nad czym jeszcze pracować. Ale mimo tych błędów wszystko idzie ku dobremu – stwierdza podopieczny Macieja Maciusiaka. Bartłomiej Kłusek na drugą część sezonu stawia sobie wysokie cele. – Myślę, że spokojnie stać mnie na regularne punktowanie w „10”, a nawet o wyższe pozycje. Wiem, że stać mnie nawet na podium, ale muszę po prostu skakać swoje, bo takie myślenie właśnie i napalanie się na wynik nic nie daje – tłumaczy skoczek z Buczkowic.
Do wspólnego treningu z Kadrą B powrócił Jakub Wolny, z którego wszyscy bardzo się cieszymy. – Trochę stęskniliśmy się za Kubą, także cieszymy się, że wraca. Co prawda dopiero zaczął trenować razem z nami po tej kontuzji i był na takim pierwszym krótkim obozie razem z nami, ale fajnie, że w końcu do nas powrócił – mówi z uśmiechem na twarzy Bartłomiej Kłusek.
Swoją pozycję w stosunku do pierwszego konkursu poprawił natomiast Krzysztof Miętus, który ukończył niedzielna rywalizację na 18. miejscu. – Mogę powiedzieć, że ten konkurs trochę taki na plus, ponieważ te skoki były już takie lepsze, zwłaszcza ten ostatni był taki najlepszy – ocenia swój występ Krzysztof Miętus. – Z tego skoku z pierwszej serii nie byłem do końca zadowolony, ale ważne, że potrafiłem się zmobilizować na druga serię i się poprawić – dodaje. W sobotę Krzysztof Miętus narzekał na problemy zdrowotne, ale zapewnia, że w niedzielę czuł się już lepiej. – Dzisiaj czuję się już lepiej. Jeszcze rano bolała mnie głowa, ale w trakcie konkursu było już dobrze. Wczoraj nie wiem co to było, po prostu miałem dreszcze i strasznie bolał mnie brzuch, w ogóle nie miałem nawet humoru na skoczni, nie mówiąc już tutaj o skakaniu – tłumaczy skoczek z Zakopanego. – Właśnie to aż było dziwne, że ja nie miałem humoru, ale czasami tak jest – dodaje. Pozytywnie natomiast Krzysztof Miętus ocenia swoją obecną dyspozycję. – Jest coraz lepiej, może nawet nie tyle po wynikach to widać, jak po skokach. Już nie ma takiej różnicy jak była jeszcze w lecie czy na początku zimy. Na pewno idzie to wszystko w dobrym kierunku i tego muszę się trzymać, żeby nie chcieć za szybko, bo wiadomo, że już by się chciało być wśród najlepszych, ale powolutku do tego dojdziemy – podsumowuje 23-latek.
Bardzo dobre skoki przez cały weekend oddawał natomiast Stefan Hula. – Pod względem skoków całkiem dobrze ocenię ten weekend, ale wczoraj czułem duży niedosyt, bo oddałem naprawdę fajne skoki, a niestety zająłem dopiero 16. miejsce. Co przyznam, że trochę bolało, bo ten przelicznik nie był do końca sprawiedliwy – wyjaśnia Stefan Hula. – Zostało mi odjętych dużo punktów, a tak naprawdę ten wiatr był tylko na buli. Jednak na zawodach Pucharu Kontynentalnego są tylko trzy albo cztery punkty pomiaru wiatru i to nie jest do końca sprawiedliwe i zadziało to wczoraj bardzo na moją niekorzyść – dodaje. – Z tymi skokami odległościowo powinienem wygrać, a byłem dopiero 16. – ocenia nasz zawodnik. – W niedzielę te skoki też były fajne i bardzo niedużo zabrakło do podium, więc myślę, że całkiem pozytywnie mogę ocenić ten konkurs – przyznaje Stefan Hula. Mimo wszystko nasz reprezentant uważa, że stać go na znacznie lepsze skoki niż te, które prezentował w Zakopanem. – Wiem, że potrafię skakać zdecydowanie lepiej, bo jest jeszcze trochę rzeczy do poprawienia, także drzemią jeszcze jakieś rezerwy. Wierę, że jak poprawię pewne elementy, to na pewno uzyskam w każdym skoku te kilka metrów więcej – tłumaczy podopieczny Macieja Maciusiaka. – Moja dyspozycja jest stabilna i już w Pucharze Kontynentalnym w Planicy było całkiem nieźle. Tutaj poza tym wczorajszym dniem też było dobrze, tzn. dyspozycja była ok, tylko wynik nie do końca taki, jaki powinien być, a dzisiaj znowu miejsce w „10” także to cieszy – przyznaje Stefan Hula. Nasz reprezentant zapewnia, że stać go na znacznie lepsze skoki i miejsca niż tylko pozycje w czołowej „10”. – Będę walczył na pewno o więcej, niż tylko miejsce w „10”, bo miejsce w „10” jest fajne, ale stać mnie na znacznie wyższe lokaty, także tylko dobre skoki, troszkę szczęścia i będzie na pewno lepiej – podsumowuje.
Najnowsze aktualności:
- 15-02-2017 - Kamil Stoch na podium w Pjongczang!
- 14-02-2017 - Jan Ziobro wygrywa kwalifikacje w Pjongczangu
- 14-02-2017 - "Krzysiek pomaga pomagać" - wsparcie dla Szymona Olka
- 12-02-2017 - Murańka w "10" Pucharu Kontynentalnego w Brotterode
- 12-02-2017 - Polki poza konkursem Pucharu Świata w Ljubno
Twój komentarz:
wstecz



