Nowa obrotowa kamera
Wisła - skocznia narciarska Malinka


Kliknij i oglądaj - Kamery on-line

Wrzesień 2019
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
01
02 03 04 05 06 07 08
09 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30
Wszystkie wydarzenia...

Następne zawody

W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi informacjami.

Renault Partnerem Polskiego Związku Narciarskiego

Szukaj w serwisie

PZN  »  Skoki  »  Aktualności

Aktualności

Rafał Śliż (wszystkie fot. Alicja Kosman / PZN) Rafał Śliż (wszystkie fot....


Rafał Śliż: "Poganiamy się z Piotrkiem Żyłą do pracy"

13-09-2012
Miniona zima była trudna dla Rafała Śliża. Skoczek z Wisły znalazł się poza kadrą, a w dodatku miał duże problemy z dopasowaniem techniki do nowych wiązań i przekombinował ze sprzętem. "Wiosną zastanowię się, czy kontynuować treningi", mówił. Przemyślał sprawę i postanowił spróbować raz jeszcze, tym razem ostrożniej dobierając sprzęt. Efekty widać było podczas niedawnych zawodów FIS Cup w Wiśle, w których zajął drugie miejsce.

- Początek zeszłej zimy sam sobie zepsułem. Zmieniłem zapięcia na nowe, tam była różnica piętki i zupełnie zmienił się dojazd. Długo nie mogłem się pozbierać, dopiero w marcu skoki zaczęły wychodzić, ale to już było o trzy miesiące za późno. W zasadzie wszyscy skaczą na nowych wiązaniach, a mój błąd polegał na tym, że zmieniłem je tuż przed pierwszym śniegiem. Jeśli ktoś już latem się z nimi oskakał, to miał łatwiej. Ja potrzebuję więcej skoków, a ta zima była bardzo ciężka, nie było możliwości skakania – albo nie było śniegu, albo wiał wiatr, było za ciepło lub po prostu nie było z kim potrenować - tłumaczył w marcu.

Rafał myślał już o zakończeniu kariery z powodu bardzo słabego sezonu, jednak tak się nie stało. Nadal możemy go obserwować w zawodach, na razie krajowych. - Zastanawiałem się nad zakończeniem kariery, ale przemyślałem sprawę i doszedłem do wniosku, że moja słaba forma zimą była spowodowana przede wszystkim przez sprzęt, który zmieniłem i przy którym za bardzo kombinowałem. Skoki letnie były bardzo dobre, a gdy przyszła zima nie miałem zbytnio możliwości trenowania. Trochę za bardzo pokombinowałem ze sprzętem. Gdybym nie zmieniał sprzętu przed zimą i skakał potem tak słabo, na pewno definitywnie zerwałbym już ze skokami - tłumaczy teraz.

- W tym sezonie nic nie zmieniam, nie próbuję i nie testuję. W tym samym sprzęcie będę skakać zimą, ponieważ nie chcę ryzykować takich problemów jak ostatnio. Natomiast uważam, że zmiany w kombinezonach są dla mnie dobre. Teraz wszyscy mają takie same szanse. Nie ma już tak, że inne zespoły mają większe kombinezony, coś kombinują.

29-latek przyznaje, że z roku na rok coraz ciężej trzeba pracować, aby dorównać młodzieży. - Za młodu trenowanie było całkiem inne, wszystko łatwo przychodziło. Teraz muszę w to włożyć znacznie więcej wysiłku. Gdybym miał sam trenować, byłoby mi strasznie ciężko. Chyba lenistwo by wygrało. Na szczęście mam Piotrka Żyłę, ćwiczymy wspólnie i to jest bardzo mobilizujące. Poganiamy jeden drugiego do pracy na treningach. Trenujemy cały czas z Jasiem Szturcem i oby do przodu - dodaje.
Źródło: Alicja Kosman / PZN
Najnowsze aktualności:

Komentarze użytkowników:
Autor:~Fanka   Data: 2012-09-15 09:56:04

Rafał trzymaj się, powodzenia i życzę takiej wytrwałości o to przecież w sporcie chodzi. To samo powtarzał Adam im był starszy tym ciężej musiał trenować aby dorównać tym młodszym. Fajnie, że razem z Piotrkiem napędzacie się pracą.

Autor:~krwisty   Data: 2012-09-13 20:30:21

Tak Rafał trzymamy kciuki

Autor:~Palacz Zwlok   Data: 2012-09-13 16:02:38

Absolutnie nie mam nic do Śliża, ale w jego przypadku nie można raczej mówić o karierze, a bardziej przygodzie ze skokami. Karierę to miał Małysz albo Ahonen.

Twój komentarz:
Maksymalnie 1000 znaków.
wstecz


Realizacja Ideo
CMS Powered by Edito

Strona główna  |  Mapa serwisu  |  Kontakt
Copyright © 2016 Polski Związek Narciarski (Polish Ski Federation). All rights reserved.