Nowa obrotowa kamera
Wisła - skocznia narciarska Malinka


Kliknij i oglądaj - Kamery on-line

Luty 2020
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
01 02
03 04 05 06 07 08 09
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29
Wszystkie wydarzenia...

Następne zawody

W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi informacjami.

Dzień otwarty w SMS Szczyrk

Szukaj w serwisie

Subskrybuj RSS
PZN  »  LOTOS Cup  »  Aktualności

Aktualności

LOTOS Cup 2020: Rekordowe skoki Rzadkosza na Skalitem

07-02-2020
W piątek, 7 lutego 2020 roku na kompleksie Skalite im. Beskidzkich Olimpijczyków w Szczyrku rozpoczęto zmagania w II edycji Narodowego Programu Rozwoju Skoków Narciarskich i Kombinacji Norweskiej - "LOTOS Szukamy Następców Mistrza". Tego dnia emocji nie zabrakło, gdyż mogliśmy podziwiać dalekie skoki wychowanków Programu LOTOS Cup. Znakomity konkurs zapisał na swoim koncie Jan Rzadkosz z klubu TS Wisła Zakopane, który oddał rekordowy skok na obiekcie HS-77, uzyskując 80,5 metra.


Blisko 120 zawodników stanęło na starcie pierwszego dnia rywalizacji w II edycji LOTOS Cup 2020. W piątek skoczkowie narciarscy na dwóch obiektach rywalizowali o medale w siedmiu kategoriach wiekowych. Po raz kolejny tej zimy pogoda nie rozpieszczała uczestników zawodów Narodowego Programu Rozwoju Skoków Narciarskich i Kombinacji Norweskiej - "LOTOS Szukamy Następców Mistrza", jednak padający deszcz i momentami sypiący śnieg nie przeszkodziły w sprawnym rozegraniu piątkowego konkursu. Najwięcej złotych krążków zapisali na swoim koncie reprezentanci zakopiańskiego AZS-u, którzy triumfowali w kategorii Kobiety oraz Junior.

Ten dzień był szczęśliwy dla Jana Rzadkosza, który na obiekcie HS-77 oddał dwa naprawdę świetne skoki. Skoczek z klubu TS Wisła Zakopane w pierwszej serii uzyskał 80,5 metra, a w finale skoczył tylko pół metra bliżej i dzięki tym odległościom pewnie triumfował w konkursie. Podopieczny Andrzeja Gąsienicy po raz pierwszy tej zimy stanął na najwyższym stopniu podium w zawodach LOTOS Cup. - Zgadza się, te moje skoki to były takie petardy. Nie spodziewałem się aż takich prób. Zawody te były naprawdę bardzo udane dla mnie, miałem fajne czucie i wszystko super się zakończyło - opowiada szczęśliwy Jan Rzadkosz. - W każdym skoku znajdą się błędy, ale w tych zawodach nie były one aż tak widoczne i co najważniejsze skoki były bardzo dobre technicznie. Pojawiły się małe błędy na progu i to w sumie tyle - dodaje złoty medalista. - Fakt, leciałem wysoko, ale nie bałem się tej wysokości i starałem się trzymać ten skok do końca. W ostatnim czasie wprowadziliśmy nowe wkładki do butów i dzięki nim noga jest tak jakby bardziej z przodu. Gdybym się wycofał, to nie wylądowałbym tego skoku i znalazłbym się na plecach. Byłem dobrze nakręcony w tych nartach i łatwiej było mi z tego wylądować, dlatego mogłem pociągnąć ten skok do końca - przyznaje podopieczny trenera Gąsienicy. - Mam małe zastrzeżenia do lądowania w pierwszej serii, bo wiem, że mogłem ten skok wykończyć telemarkiem, ponieważ było to takie miękkie lądowanie, bo nie spadałem z wysoka. W drugim skoku pojawiły się już pewne problemy, dlatego nie udało mi się ustać poprawnie tego skoku - dodaje. - Od początku sezonu byłem dobrze przygotowany i wiedziałem, że przyjdzie taki czas, kiedy ta forma się uwolni i te skoki będą coraz lepsze. Na początku zimy nie miałem jeszcze dobrego czucia i dopiero teraz je złapałem - wyjaśnia Rzadkosz. - Mimo deszczu i padającego śniegu nie możemy narzekać na warunki, bo nie były aż tak złe. Mnie nie trzymało na progu, prędkości były dobre i śmiało można powiedzieć, że dobre zawody są za nami - podsumowuje.  

Srebrny medal wywalczył Klemens Joniak z klubu LKS Poroniec Poronin, który również popisał się dwoma bardzo dobrymi skokami (76,5 i 80 m). Podium uzupełnił Marcin Wróbel (74,5 i 70 m), reprezentujący barwy AZS Zakopane.


Drugi tej zimy złoty medal w zawodach LOTOS Cup zdobyła Sara Tajner. Skoczkini z klubu SSR LZS Sokół Szczyrk uzyskała 69,5 oraz 68 metrów i tym samym o 3,3 punktu pokonała swoją klubową koleżankę - Wiktorię Przybyłę (70 i 65,5 m). - To nie było łatwe zwycięstwo i o wygraną walczyłam do samego końca. Ogólnie bardzo fajnie mi się dzisiaj skakało i pozytywnie ocenię moje skoki - mówi z uśmiechem na twarzy Sara Tajner. - Próba w pierwszej serii była zdecydowanie lepsza, ale generalnie moje skoki są powtarzalne i z tego bardzo się cieszę - dodaje. - Mimo iż moje skoki są stabilne, to wciąż popełniam bardzo dużo błędów. W każdym treningu staram się poprawić dany element i na tym teraz się skupiam. Na progu te skoki wyglądają bardzo fajnie, jednak w locie mam jeszcze sporo problemów - przyznaje Sara Tajner. - W próbnej serii warunki były niestabilne, ale już na czas konkursu wszystko wróciło do normy - podsumowuje.

Brąz wywalczyła Słowaczka Tamara Mesikova (62 i 65,5 m).

Po raz drugi w karierze ze zwycięstwa w zimowej edycji LOTOS Cup mógł cieszyć się Arkadiusz Jojko. Skoczek Wiślańskiego Stowarzyszenia Sportowego w pierwszej uzyskał 103 metry, w finale wylądował pół metra dalej i tym samym o osiem punktów wyprzedził Szymona Zapotocznego z Klubu Sportowego Eve-nement Zakopane (104,5 i 99,5 m). - Swój pierwszy złoty medal wywalczyłem w zeszłe lato, ale jeśli chodzi o moje osiągnięcia w zimowej edycji, to zgadza się, że dopiero wygrałem w tym sezonie - wyjaśnia młodszy z braci Jojko. - Długo czekałem na zwycięstwo, ale wydaje mi się, że ciągle robię postępy i małymi krokami idę do przodu, a efekty tego są widoczne w postaci lepszych rezultatów - dodaje. - W tym konkursie bardzo fajnie mi się skakało, chociaż do zawodów przystępowałem z obawami, ponieważ dzień wcześniej na treningu zaliczyłem upadek i miałem problemy w locie. Ogólnie moje skoki na treningach nie były zadowalające, ale dzisiaj było lepiej. Oddałem dwa fajne i równe skoki - tak swoją dyspozycję ocenia Arkadiusz Jojko. - Skocznia była dzisiaj naprawdę super przygotowana, a na zeskoku było bardzo fajnie i nie było żadnych dziur. Osobiście miałem małe problemy przy lądowaniu, ale były one spowodowane tylko i wyłącznie moim błędem - podsumowuje 18-latek. 

Podium uzupełnił Mateusz Jarosz z TS Wisły Zakopane, który uzyskał 99 oraz 99,5 metra.