Nowa obrotowa kamera
Wisła - skocznia narciarska Malinka


Kliknij i oglądaj - Kamery on-line

Styczeń 2020
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
01 02 03 04 05
06 07 08 09 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
Wszystkie wydarzenia...

Następne zawody

W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi informacjami.

Polski Związek Narciarski ma już 100 lat!

Szukaj w serwisie

PZN  »  Kombinacja  »  Aktualności

Aktualności

Fot. Skijumping.pl Fot. Skijumping.pl

Stawiamy wszystko na jedną kartę

03-12-2009

Kadra polskich kombinatorów norweskich od kilku dni przebywa w Lillehammer, gdzie w najbliższy weekend zawodnicy rywalizować będą w konkursach Pucharu Świata (5-6. grudnia). Polskę reprezentować będą Tomasz Pochwała i Marcin Mąka. Sen z oka trenerowi spędzają jednak problemy ze sprzętem, a właściwie jego brakiem. 

 

Pogoda w Lillehammer jest świetna:  minus 8 stopni, słonecznie, bezwietrznie i dużo śniegu. Obiekty doskonale przygotowane. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że z powodu strajku Finnaira wszystkie bagaże i sprzęt kadry zostały w Helsinkach. - Całe nasze przygotowania do kolejnych konkursów się zaburzyły. Zostaliśmy w samych dżinsach! Musieliśmy szybko kupić zawodnikom dresy. Na szczęście już możemy skorzystać z siłowni. Kiedy dotrze sprzęt, nie wiadomo - martwi się trener Jakub Michalczuk.

 

Wyniki pierwszych konkursów w Kuusamo były w miarę zgodne z przypuszczeniami trenera. - Jesteśmy w miarę zadowoleni ze skoków. Jeśli chodzi o biegi, potrzeba nam jeszcze trochę czasu, chłopcy muszą się rozbiegać. Po skokach zaczęliśmy nawet myśleć o zdobyciu punktów, niestety trochę zabrakło- komentuje Michalczuk.

 

Na razie Polacy tracą dużo punktów podczas biegu. - Obserwuję to już od lat podczas pierwszych konkursów w zimie. Ale zawodnicy i tak zrobili bardzo duży postęp biegowy, kiedyś tracili dużo więcej. Tomek Pochwała tak naprawdę dopiero pierwszy rok trenuje solidnie biegi narciarskie. Oczywiście moje i zawodników oczekiwania są dużo większe, ale tak to wygląda na daną chwilę- mówi Michalczuk.

 

 Od tego sezonu w kombinacji norweskiej obowiązują nowe zasady uwzględniające siłę i kierunek wiatru.  - Pomogły zwłaszcza Tomkowi Pochwale. Miał trudne warunki, ale przelicznik zrekompensował krótki skok- ocenia trener. - Mieliśmy spotkanie z Walterem Hoferem i widać, że przelicznik jest wciąż dopracowywany. Pomiary wiatru są prowadzone w pięciu punktach na skoczni, z czego te położone najniżej, przy zeskoku, mają większe znaczenie (około 40 procent), a przy progu mniejsze (10-15 procent). Pojawia się problem gdy bardzo niekorzystny wiatr wieje w okolicy progu. Jeszcze do końca nie udało się sprawić, by nowe zasady to uwzględniały. Ten system nie jest najgorszy, zawody nie ciągną się godzinami. Ma to bardzo duże znaczenie w przypadku kombinacji norweskiej, gdzie zawody trwają cały dzień. Dodatkowe przedłużanie konkursu jest męczące dla zawodników.

 

W piątek do Tomasza Pochwały i Marcina Mąki dołączą juniorzy: Paweł Słowiok i Adam Cieślar. Pierwotnie planowano powrót do Polski, ale z powodu braku śniegu kadra zostaje w Norwegii przez cały przyszły tydzień. - Chcemy przygotować całą czwórkę do konkursu drużynowego, który, miejmy nadzieję, odbędzie się. Nie wiem czy w Harrachovie, ale możliwe jest przeniesienie zawodów do Skandynawii-  dodaje trener.

 

W Lillehammer wystartują ci sami zawodnicy co w Kuusamo: Tomasz Pochwała i Marcin Mąka. - Przed zawodami nie będę mógł sprawdzić dyspozycji Pawła i Adama, bo nie mogą występować w oficjalnych treningach. Gdyby mieli więcej oddanych skoków na śniegu, to na pewno zdecydowałbym się na wymianę zawodnika, nawet na dwa konkursy. Raczej wymieniłbym Marcina Mąkę, bo Tomek zaprezentował się całkiem nieźle- zastanawia się Michalczuk.

 

Kadra kombinatorów nie wystartuje w Pucharze Kontynentalnym w Stanach Zjednoczonych (w Park City i Lake Placid), bo w tym samym czasie odbywają się zawody Pucharu Świata w Europie. - Uznaliśmy, że naszym priorytetem będzie start w konkursie drużynowym. Dobry występ przybliży nas do kwalifikacji olimpijskiej. Postawiliśmy wszystko na jedną kartę, czyli na Puchar Świata, jeśli chodzi o grudzień. Potem na pewno wystąpimy w Pucharze Kontynentalnym- tłumaczy trener kadry.

 

 

 

 

Źródło: Alicja Kosman/PZN
Najnowsze aktualności:

Twój komentarz:
Maksymalnie 1000 znaków.
wstecz


Realizacja Ideo
CMS Powered by Edito

Strona główna  |  Mapa serwisu  |  Kontakt
Copyright © 2016 Polski Związek Narciarski (Polish Ski Federation). All rights reserved.