Nowa obrotowa kamera
Wisła - skocznia narciarska Malinka


Kliknij i oglądaj - Kamery on-line

Grudzień 2018
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
01 02
03 04 05 06 07 08 09
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31
Wszystkie wydarzenia...

Następne zawody

W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi informacjami.

100 dni do Soczi - konferencja TVP

Szukaj w serwisie

PZN  »  Kombinacja  »  Aktualności

Aktualności

Adam Cieślar Adam Cieślar
Paweł Słowiok Paweł Słowiok

Tomasz Pochwała Tomasz Pochwała

A. Cieślar: "Cieszę się, że jednak mogłem tu wystąpić"

27-02-2011
Po raz pierwszy od ośmiu lat Polacy zaprezentowali się na mistrzostwach świata w kombinacji norweskiej. Debiut był tym trudniejszy, że rywalizacja toczyła się w bardzo trudnych warunkach. Niestety, nikomu nie udało się wskoczyć do czołowej 30., ale cała trójka wierzy, że na Holmenkollen będzie lepiej.

Adam Cieślar miał obejrzeć Oslo w telewizorze, ale w ostatniej chwili dołączył do ekipy. I w stolicy Norwegii to on wypadł najlepiej w pierwszym konkursie. - Na skoczni nie było źle, bo skok był dość udany. Oba dzisiaj były dobre, bo próbny był jeszcze lepszy. Widoczność była bardzo słaba, góra 10 metrów. Skakanie dzisiaj było naprawdę bardzo trudne. A biegowo to było do przewidzenia, że dużo stracę, bo jeszcze dużo mi brakuje do najlepszych. Ale cieszę się, że jednak mogłem tu wystąpić. Na dużej skoczni postaram się powalczyć o jeszcze bardziej udany skok - komentował Adam Cieślar.

- Ciężko było coś osiągnąć w tym biegu, bardzo sypał śnieg i źle się jechało. Nie dałem rady przyspieszyć. Trzeba być mocnym fizycznie, aby w taką pogodę rywalizować jak równy z równym z najlepszymi, a w dodatku poziom na mistrzostwach świata jest przecież bardzo wysoki. Także różnice czasowe pomiędzy zawodnikami po skokach były niewielkie, dlatego spadłem aż o tyle pozycji. W tak trudnych warunkach, jak dziś, jeszcze nigdy nie startowałem. Rok temu w Oslo były świetne warunki, słoneczko. Dziś było bez porównania gorzej. Może choć na Holmenkollen pogoda się poprawi? - zastanawia się zawodnik z Istebnej.

Po biegu z Adamem rozmawiał Prezes PZN Apoloniusz Tajner. - Mówił mi, że trzeba się cieszyć, że na skoczni udało mi się dobrze zaprezentować, że choć w tej dyscyplinie poszło mi dobrze. Ale na szczęście nie namawiał mnie na to, abym został skoczkiem. Nie chciałbym nim być, bo uwielbiam też biegać. Dlatego kombinacja najbardziej mnie cieszy - zdradził 18-latek.

Drugim z Polaków, który startował w Oslo, był kolejny reprezentant Wisły Ustronianki - Paweł Słowiok. - Nie do końca jestem jeszcze zadowolony ze skoku. Wiadomo, że chciałem się lepiej zaprezentować, ale w tym sezonie skoki mi nie wychodzą. Zresztą, porównując z całą zimą, to ten skok był jednym z lepszych. W biegu było bardzo ciężko, świeży śnieg sprawiał, że jechało się bardzo wolno - ocenił Słowiok.

- Jutro czeka nas odpoczynek, a w poniedziałek obejrzymy zawody drużynowe z pozycji kibica. W niedzielę pewno pooglądamy też skoki. Sami na skocznię ruszamy dopiero wtedy, kiedy rozpoczną się treningi na Holmenkollen - wytłumaczył wiślanin.

Tomasz Pochwała był bardzo niezadowolony po zawodach. Na pewno przed wyjazdem liczył na dużo więcej, ale nie poddaje się po jednym słabszym dniu. - Co mogę powiedzieć... słabo skoczyłem, słabo pobiegłem i miejsce też jest słabe. Może teraz trochę się zmęczę treningiem biegowym i wtedy nie będę mieć siły popełniać błędy na skoczni. Mistrzostwa się nie skończyły, trzeba walczyć dalej, a nie poddawać się. Jestem wciąż dobrej myśli.

- Wiadomo, jak się jest z tyłu po skokach, to ciężko się potem biegnie. Zawsze powtarzam, że muszę mieć tak dobre skoki, aby być w czołówce, bo wtedy to inne bieganie. A tak naprawdę dzisiaj to była walka z samym sobą na trasie, a nie z rywalami. Warunki też były dziś bardzo trudne - zakończył Polak.
Źródło: Alicja Kosman / PZN
Najnowsze aktualności:

Twój komentarz:
Maksymalnie 1000 znaków.
wstecz


Realizacja Ideo
CMS Powered by Edito

Strona główna  |  Mapa serwisu  |  Kontakt
Copyright © 2016 Polski Związek Narciarski (Polish Ski Federation). All rights reserved.