Nowa obrotowa kamera
Wisła - skocznia narciarska Malinka


Kliknij i oglądaj - Kamery on-line

Październik 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
01
02 03 04 05 06 07 08
09 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31
Wszystkie wydarzenia...

Następne zawody

W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi informacjami.

Podsumowaniu Biegu na Igrzyska 2012

Szukaj w serwisie

PZN  »  Biegi  »  Aktualności

Aktualności

Adam Kwak (fot. Anna Karczewska / PZN) Adam Kwak (fot. Anna Karczewska /...

Adam Kwak ocenia MŚJ i U-23 w Park City

17-02-2017
Dla Adama Kwaka były to pierwsze Mistrzostwa Świata Juniorów i U-23 w roli trenera głównego Kadry Narodowej Młodzieżowej w biegach narciarskich. Polski szkoleniowiec jest zadowolony z wyników osiągniętych przez jego podopiecznych, zwłaszcza z dobrych występów braci Burych - Kamila i Dominika. Adam Kwak podsumowuje juniorski czempionat oraz Mistrzostwa Polski Seniorów na Kubalonce.

Anna Karczewska: Za Wami najważniejsza impreza sezonu. Jak ocenisz starty podopiecznych na Mistrzostwach Świata Juniorów i U -23 w Park City?

Adam Kwak
: Myślę, że dla osób, które spełniły kryteria wyjazdu na Mistrzostwa Świata Juniorów oraz U-23, były to mistrzostwa udane. Generalnie można powiedzieć, że nawet bardziej niż udane, tak jak w przypadku Kamila Burego, dla którego jeśli chodzi o sprinty, to był najlepszy bieg w sezonie. Dominik Bury też wydaje mi się, że 10. miejsce jest bardzo dobrym wynik w kategorii U-23, bo generalnie jest to przyszłość Pucharu Świata.
- Z bardzo dobrej strony pokazał się również Mateusz Haratyk. Wydaje mi się, że pobiegł na tyle, na ile na dzień dzisiejszy było go stać. Mimo ciężkich warunków do biegania, czyli wysokość, zmiana strefy czasowej , gdyż dosyć późno pojechaliśmy, także można powiedzieć, że wywiązali się z zadania perfekcyjnie.

- Natomiast jeśli chodzi o juniorki, to dla dziewczyn ten sezon nie jest łatwy. Szczególnie dla Klaudii Kołodziej, która miała, że tak powiem dosyć ciężki okres przed samym wyjazdem jeżeli chodzi o sprawy rodzinne. Wydaje mi się, że w Park City dała ona z siebie wszystko. Wiadomo dochodzi do tego wszystkiego stres i to, że były to pierwsze takie zawody, podsumowując to żadna z dziewczyn nie zrobiła limitu, jeżeli chodzi o FIS punkty. Jednak już lista startowa pokazywała, gdzie i o jakie miejsca możemy walczyć, także myślę, że doświadczenie, które tam zebrały, będzie owocowało na przyszłość.

- Podsumowując starty wszystkich zawodników, to mimo wszystko dziewczyny stać było na lepsze bieganie, może troszkę za dużo stresu, może zbyt późno pojechaliśmy, żeby się z tą dużą imprezą obyć i dziewczyny mogły się spisać lepiej. Natomiast chłopcy wywiązali się w 100% z zadania i z tego naprawdę jestem zadowolony.

Mieliście duży problem z aklimatyzacją? Ostatniego biegu nie ukończył Dominik Bury, czym to było spowodowane?

Generalnie jeżeli chodzi o samą aklimatyzację, to nie było to aż takie odczuwalne z racji tego. że trenowaliśmy na wysokości wcześniej, zarówno chłopaki jak i dziewczyny. Bardziej chodzi tutaj o specyfikę klimatu, który tam jest, bo jest to płaskowyż, trasy są dosyć wysoko położone, więc tam był największy problem. Zresztą to pokazał bieg łączony mężczyzny U-23, gdzie zawodnicy z numerami z pierwszej „10” po prostu nie kończyli biegów. Były to bardzo trudne warunki do biegania dla młodzieży.

Jak podsumujesz ten bezpośredni okres przygotowawczy do mistrzostw?


Sam BPS przed Mistrzostwami Świata przebiegał bez większych problemów, także nikt nie chorował i wszyscy byli zdrowi. W okresie świąteczny tylko Agata Warło złapała grypę, natomiast u chłopaków nie było żadnego problemu.

Z Mistrzostw Polski na Kubalonce jesteś zadowolony czy jednak były to dla Was trudne zawody?

Na Mistrzostwach Polski mieliśmy troszkę utrudnione zadanie, ponieważ wróciliśmy ze Stanów Zjednoczonych i wiadomo, że ta aklimatyzacja w drugą stronę jest zawsze trochę trudniejsza. Wiążę się to ze zmianą strefy czasowej i ten piąty/szósty dzień, czyli wtedy kiedy wypadały nam Mistrzostwa Polski nie jest łatwy dla zawodników, co zresztą pokazały zawody na Kubalonce. Szczególnie było to widać na przykładzie dziewczyn czy nawet Mateusza Haratyka , gdzie ten bieg na Mistrzostwach Polski to nie był szczyt jego możliwości. Stać go było na więcej. Zresztą widzę to również po sobie w momencie testowania nart. Można mieć wtedy wrażenie, że przez chwile jest się zawodnikiem i jest ciężko, naprawdę ciężko się biega pięć dni po zmianie strefy czasowej.

Niektórzy zawodnicy są już w kadrze od kilku sezonów. Jak natomiast ocenisz tych nowych reprezentantów, jak rozwijali się podczas tego sezonu?

Myślę, że tutaj wystarczy tylko zrobić ścisłą analizę zawodów zagranicznych czy FIS punktów, które robili w tamtym roku na zawodach zagranicznych i porównać to z tym, co się działo w tym roku. Wydaje mi się, że Kacper Antolec zrobił postęp na pewno spory, jeżeli chodzi o biegi dystansowe. Na przyszłość to jest zawodnik, którego trzeba układać też pod sprinty, gdzieś tam pokazuje takie predyspozycje. Podobnie jest również z Klaudią Kołodziej, która jest też zawodniczka z charakterem do biegania sprintów. Wydaje mi się, że też gdzieś pod tym kątem trzeba ją układać. W przypadku Kacpra jak i Klaudii wydaje mi się, że postęp jest dosyć widoczny. Natomiast jeżeli chodzi o Kamilę Boczkowską to w przypadku tych zawodników, którzy trafiają do kadry po raz pierwszy, to największym problemem jest właśnie to, że tych wyjazdów jest sporo, dość dużo podróżujemy. Wiadomo jak zawodnik jest w kadrze, to wiąże się to z zawodami zagranicznymi i gdzieś te przejazdy na początku są najtrudniejszą rzeczą, żeby to wszystko ogarnąć. Wydaje mi się, że widać postęp u zawodników i zawodniczek, natomiast trzeba też się dalej uzbroić w cierpliwość.

Nad czym głównie musieliście pracować z tymi nowymi zawodnikami, np. techniką?


Techniką jest taką rzeczą, którą trzeba poprawiać i szlifować praktycznie do końca kariery sportowej. Tutaj tych elementów akurat nie wolno odpuszczać. Wiadomo, że zawodnicy, którzy trenują w klubach mają o tyle utrudnione zadanie z racji zim, które mamy w kraju., Wiemy z czym się borykają kluby zimą, dlatego te elementy techniczne zawsze są do poprawy.

Jak macie teraz plany na kolejne tygodnie. Czy będziecie gdzieś startować?

Tak oczywiście, to wszystko jest zaplanowane dużo wcześniej, także najbliższy weekend część grupy wystartuje w zawodach Slavic Cup w Zakopanem, Kamila Boczkowska oraz Agata Warło jadą razem z klubami na zawody krajowe, które odbędą się w Dusznikach-Zdroju, natomiast Kamil Bury zadebiutuje w Pucharze Świata w Otepaeae w sprintach.
Źródło: Anna Karczewska / PZN
Najnowsze aktualności:

Twój komentarz:
Maksymalnie 1000 znaków.
wstecz


Realizacja Ideo
CMS Powered by Edito

Strona główna  |  Mapa serwisu  |  Kontakt
Copyright © 2016 Polski Związek Narciarski (Polish Ski Federation). All rights reserved.